Niechorze - Pech.
Pamiętam niesamowite przygody z Niechorza. Lubię tam jeździć z przyjaciółką. Byłem tam co roku po kolei dwa razy z Hanią, raz z Edytą, potem znów z Hanią i dwa razy z Eweliną. Mimo wszystko zawsze był trójkąt....
więcej przeczytasz tutaj