Jurata - Wspomnienia z cudownych wakacji w Juracie

Długo myśleliśmy dokąd w te wakacje wybrać się na wypoczynek. Nęciły nas różne propozycje. Przerzuciliśmy kilogramy kolorowych broszur. Od patrzenia w kolorowy ekran komputera piekły oczy, aż znienacka zatrzymało naszą uwagę hasło Jurata noclegi. No jak najbardziej to jest to. Jurata ! Już nie szukaliśmy więcej. Pakowanie walizek zajęło nam tylko moment. Trasa wydawała się krótkim mgnieniem. Oto stoimy w cudownej Juracie. Czy trzeba czegoś jeszcze? W trakcie ostatnich wakacji, jakie spędziliśmy w Juracie, niezwykle miło spędziłam czas. Lubię długie spacery, a tu brzegiem zatoki można spacerować w nieskończoność.Bardzo dużo czasu przesiadywaliśmy na molo. Jurata ma piękne molo. Można tam przebywać godzinami i obserwować mewy, które albo latają w powietrzu albo odpoczywają kołysząc się obojętnie na falach. Morze spokojnie i miarowo szumi to podchodząc pod molo to odpływając. W oddali przepływają majestatyczne okręty, a na lądzie równie majestatycznie wyglądają okazałe budynki. hotele Jurata ma różnorodne. To były niezapomniane wakacje. Już dawno tak czadowo nie szalałem. Możliwości uprawiania przeróżnych sportów są tu niezliczone. Na hasło Jurata od razu widzę doskonale przygotowane korty tenisowe. Także uprawianie tu sportów wodnych to prawdziwa przyjemność. Żeglarstwo to prawdziwa, męska przygoda. A jak już znudziło mi się morze to mogłem pogalopować brzegiem plaży na wspaniałym, szybkim jak wiatr rumaku. No i Jurata noclegi ma wspaniałe. Można przebierać ile się chce. Każdy znajdzie tu coś wygodnegodla siebie. propozycja noclegowa obejmuje każdą kieszeń. Nawet najchudsza karta kredytowa to spłaci. Zmęczona palącym słońcem ruszyłam brzegiem plaży, by trochę odetchnąć. Fale obejmowały pieszczotliwie moje stopy. W delikatnej mgiełce unoszącej się nad morzem ujrzałam jakby zarysy kobiecej sylwetki. Od razu ożyła legenda z tych stron. Sama poczułam się jak bałtycka księżniczka Jurata , która, zadurzona w niebogatym rybaku postanowiła zostawić swój morski zamek i naraziła się na złość ojca, byle tylko zostać ze swoim ukochanym. Ja też rozglądam się za swoim rybakiem. Morze wyrzuciło na piasek piękną muszlę. Może usłyszę w niej głos Juraty. Przytknęłam ją do ucha, a ona mi delikatnie szumi: hotele Jurata. Co za czasy. Bardzo lubię zbierać bursztyny. To wielka przyjemność zbierać te małe kawałki złota Bałtyku jak niekiedy nazywa się ten minerał. Na plażach półwyspu helskiego jest go dużo bo, jak mówi ludowe podanie tu zbuntowana bałtycka królewna Jurata wyszła na brzeg, a jej ojciec w gniewie stłukł jej bursztynowy pałac. Czyli że w tych drobinach zaklęta jest historia wielkiej mocy, gorącej miłości i bezgranicznej rozpaczy, albo jak mówią inni prehistoria naszej ziemi.Tak czy siak o wszystkim tym można debatować odwiedzając hotele Jurata którymi dysponuje. Jest ich bardzo wiele.
Przeczytaj też: