konferencje - konf. - stypendium

W czasie konferencji naukowej nawiązałem dużo, bardzo pożytecznych znajomości. Oczywiście większość moich kolegów z innych ośrodków naukowych w Polsce, spotykanych najczęściej właśnie na konferencjach, była mi doskonale znana, ale nie do przecenienia były kontakty z uczonymi z zagranicy. Właśnie dzięki tak zadzierzgniętej znajomości dostałem propozycję stypendium w Anglii. Dla naukowca to nie lada gratka, by móc współpracować z największymi. Stamtąd też przywiozłem do Polski znajomość nowych metod stosowanych w dermatologii. Miałem i sam zorganizować konferencje naukowe i moim polskim kolegom zreferować nowinki. W naszym piśmie, na stronie konferencje, uzyskałem bardzo dobre oceny i wiele pochwał. Teraz jestem już uznaną sławą w naszej dziedzinie i zapraszają mnie na wszelkie sympozja w Polsce i za granicą. Pamięcią jednak chętnie wracam do moich pierwszych spotkań naukowych i czasu, gdy otrzymałem to moje stypendium. Gdyby nie możliwość spotkania wówczas z prof. Smithem, to nie wiem jak daleko dotarłbym dzisiaj w mojej naukowej drodze.
Przeczytaj też: