Karpacz - Święci przewodnicy.
Niezwykle ciekawym dolnośląskim miastem jest Karpacz. Są tu budowle nie z tej ziemi. Bo przecież tak można nazwać świątynię Wang, która pochodzi ze Skandynawii, a nie ze Śląska. Inną niezwykłą budowlą jest skocznia narciarska Orlinek, będąca również oryginałem, bo skaczą na niej skoczkowie bez nart. Sprzęt narciarski na nogach jest niewskazany. Jedynym niezbędnym atrybutem skoczka jest guma i w dodatku na nogach. Aby nie było łatwo, to jeszcze spinano nogi i wiązano gumą. Tacy teraz sportowcy skaczą w Karpaczu na Orlinku.
Karpacz ma też niezwykłą świątynię położoną na szczycie Śnieżki, aby było bliżej do nieba. Podobno te osoby które najczęściej są w tej kaplicy, mają większą szansę pójścia do nieba od pozostałych. Tak trochę się przyglądałem osobom z tej kaplicy i doszedłem do wniosku, że najczęstszymi gośćmi są przewodnicy sudeccy. Tylko czy to naprawdę jest możliwe ? Chyba się to komuś pomyliło, bo co to za święty co do Karpacza schodzi chwiejnym krokiem. Przewodnicy - uprzywilejowani ?

Przeczytaj też: