Karpacz - Kar25

Tamtej zimy byłem z żoną na nartach w Karpaczu. To był nasz pierwszy pobyt w stolicy Karkonoszy. W biurze Karpacz wykupiliśmy karnety na orczyk, z gospodarzami kwatery dogadaliśmy porę obiadokolacji na późniejszą godzinę i już od pierwszego dnia pobytu Karpacz widzieliśmy od strony stoku narciarskiego. Byłoby nam tutaj naprawdę super, bo stok jak na nasze umiejętności wystarczający, karnety niedrogie, śniegu dużo i pogoda ładna, taka bardzo słoneczna, ale pech chciał, że złamałem nogę. To był już trzeci dzień pobytu. Niestety, nie na takim wyciągu zamierzałem się powznosić do góry. Tak - w szpitalu przeleżałem kilka tygodni, ale do Karpacza postanowiłem kiedyś i tak pojechać. Nigdy nie daję się przeciwnościom.

Kar25
Przeczytaj też: